Jednak pisanie bloga nie jest najlepszym zajeciem... :( przynajmniej takie jest moje zdanie ;)
Dziś w ramach naszego intensywnego kursu j.niemieckiego odwiedziliśmy Browar :) Zobaczyliśmy muzeum i posłuchaliśmy historii dortmundziego piwa. Pewnie nie była by tak interesująca- wiecie jak jak uwielbiam piwo...;) w ciągu całego życia może z litr wypiłam... w tym pewnie większośc to owocowe ;), gdyby nie pan, który to wszystko prowadził :) przeswpaniały straszy pan. Nawet zaśpiewał na naszą cześc ;) Podobno pracuje tam od 1951 roku... Sam dziś powiedział, że pije dziennie 3 litry tego zdrowego napoju :) Wypił przy nas jednym tchem taką szklaneczkę piwa a za chwilę prowadził samochód...
ach ci Niemcy...
6 lat temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz