Czego można się spodziewac w koksowni?? W instrukcji napisali, żeby wziąc latarki i solidne obuwie... otóż w niemieckiej koksowni można poslucac muzyki na żywo!! ;) tak tak, taka kolejna niespodzianka. Wchodzimy do budynku,
a tam między gidantycznymi maszynami mala scena, a na niej czekają kontrabas, gitara, keybord i chyba jeszcze jakis instrument ale już zapomnialam... w każdym razie koncert był WSPANIALY!! Już rano na kursie niemieckiego sluchalismy krajowej muzyki :) a więc wszystko jak zwykle powiązane ze sobą :)
Później jeszcze wycieczka po okolicznych węglowych korytarzach i opowiastki jak to z węgla robi się koks... srednio interesujace, przyanjmniej jak dla mnie... ale w gronie Erasmusów wszystko jest zabawne;) i w każdym miejscu znajdziemy okazje do robienia żartów i smiesznych fotek ;) Dzisiejsze szaleństwo bylo spowodowane latarkami;) Na pewno wiecie, jak wygląda po zmroku twarz podswietlona latarką ;)
od dzis mam też nową ksywkę...(die) Naschkatze ;)
6 lat temu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz